Wszystko wskazuje na to, że w 2026 roku polski producent pociągów i tramwajów, bydgoska Pesa zarobi na czysto około 1 miliard euro (ponad 4 miliardy złotych). Obecnie Pesa ma podpisane umowy na produkcję pociągów i tramwajów o łącznej wartości aż 15 miliardów złotych. Firma, której głównym właścicielem jest państwowy Polski Fundusz Rozwoju (PFR), na początku roku kupiła też dużą fabrykę tramwajów w Niemczech. Pesa to dziś jeden z najważniejszych producentów pojazdów szynowych w Europie. Świetnie radzi sobie w walce z zagraniczną konkurencją i kupuje kolejne firmy poza granicami Polski.
Zamówienia płyną szerokim strumieniem
Skupiamy się na zdobywaniu kontraktów na kolejne lata. Wszystko dostarczamy na czas, nie mamy żadnych opóźnień
– Krzysztof Zdziarski, prezes PESA Bydgoszcz S.A.
Co dokładnie buduje teraz Pesa?
Dla zagranicy: Ponad 100 pociągów dla Rumunii i kolejne 100 dla Czech (te umowy są warte miliard euro).
Dla Polski: Nowe pociągi dla przewoźników regionalnych, m.in. na Dolny Śląsk, Mazowsze, do Wielkopolski i Polregio. Lokomotywy hybrydowe dla PKP Intercity.
Eko-technologie: Pesa tworzy nowoczesne, ekologiczne pociągi na baterie oraz napędzane wodorem.
Polska firma podbija Niemcy
Na początku roku Pesa kupiła niemieckiego producenta tramwajów – firmę HeiterBlick z Lipska. Dzięki temu polskiemu producentowi znacznie łatwiej będzie zdobywać zlecenia na tamtejszym rynku. Na ten zakup oraz dalszy rozwój Pesa dostała gigantyczny kredyt – prawie 7 miliardów złotych od banków i PFR.
Wspólnie z niemiecką fabryką Pesa ma już umowy na dostawę pojazdów do Dortmundu, Lipska i Brunszwiku. Plan jest prosty: w Bydgoszczy polscy inżynierowie będą projektować pojazdy i zarządzać produkcją, a w Lipsku będą one składane i serwisowane na miejscu.
Dlaczego Pesa kupuje zagraniczne firmy?
W świecie kolei działa to tak: lokalni przewoźnicy (często finansowani z unijnych pieniędzy) wolą kupować pojazdy od firm, które mają fabryki na miejscu, w ich kraju. Chcą w ten sposób dawać pracę lokalnym dostawcom i mechanikom.
Dzięki kupowaniu zagranicznych fabryk Pesa staje się „swoja” na tamtych rynkach. Może produkować najważniejsze części w Polsce, a montaż i późniejsze naprawy pociągów zlecać na miejscu, np. w Niemczech. To otwiera jej drzwi do kolejnych wielkich zarobków.
Podsumowanie
Bydgoska Pesa może zakończyć 2026 rok rekordowym wynikiem, przy portfelu zamówień wartym 15 mld zł. Polski producent pociągów i tramwajów realizuje duże kontrakty dla Rumunii, Czech, polskich przewoźników regionalnych oraz PKP Intercity. Firma rozwija też technologie bateryjne i wodorowe. Po przejęciu niemieckiej spółki HeiterBlick z Lipska Pesa wzmacnia pozycję na rynku niemieckim i zwiększa szanse na kolejne zagraniczne zamówienia.

