27 maja 2026 roku mija 10 lat od wycofania z eksploatacji elektrycznych zespołów trakcyjnych EN94. Dla wielu pasażerów Warszawskiej Kolei Dojazdowej były one czymś więcej niż zwykłym środkiem transportu. Przez ponad 40 lat woziły mieszkańców zachodniej części aglomeracji warszawskiej do pracy, szkoły i centrum stolicy.

Historia EN94 pokazuje, jak zmieniała się kolej aglomeracyjna w Polsce: od pojazdów przypominających tramwaje, przez klasyczne składy elektryczne, aż po nowoczesne pociągi WKD.
Dlaczego WKD potrzebowała nowych pociągów?
W połowie lat 60. Polskie Koleje Państwowe zdecydowały o zakupie nowego taboru dla WKD. Dotychczasowe wagony EN80, pochodzenia angielskiego, miały już prawie 40 lat. Były wysłużone, mało pojemne i coraz mniej odpowiadały potrzebom rosnącej liczby pasażerów.

Nowy pojazd zaprojektowało Centrum Naukowo-Techniczne Kolejnictwa, a pierwszy prototyp powstał w 1968 roku w Państwowej Fabryce Wagonów we Wrocławiu. Otrzymał oznaczenie 101N-01. Na linię WKD trafił pod koniec 1968 roku, ale szybko okazało się, że jest konstrukcją trudną i awaryjną.
EN94: od kłopotliwego prototypu do symbolu linii
Seryjne jednostki, oznaczone jako EN94, dostarczono w latach 1971–1972. W sumie powstało 40 takich pojazdów. Ich pojawienie się pozwoliło do 1973 roku całkowicie wycofać starsze wagony EN80.
Początki nie były łatwe. EN94 miały problemy ze sprężarkami, przetwornicami i silnikami. Zdarzały się również wykolejenia na miejskim odcinku linii w Warszawie, szczególnie w rejonie ulicy Szczęśliwickiej. Z czasem jednak warsztaty WKD w Grodzisku Mazowieckim dobrze poznały te pojazdy, a kolejne naprawy sprawiły, że EN94 stały się znacznie bardziej niezawodne.
Jak wyglądał pociąg EN94?
EN94 był dwuczłonowym elektrycznym zespołem trakcyjnym. Miał 27,8 metra długości, mógł jechać z prędkością do 80 km/h i zabierał około 250 pasażerów, w tym 80 na miejscach siedzących.

Wnętrze zaprojektowano z myślą o ruchu aglomeracyjnym. Szerokie drzwi ułatwiały szybką wymianę pasażerów na przystankach, a układ siedzeń pozwalał wygospodarować więcej miejsca stojącego. W pojazdach wyznaczono także miejsca dla osób z niepełnosprawnościami oraz matek z dziećmi.
Modernizacje i codzienna praca na WKD
W latach 90. wszystkie czynne jednostki EN94 przeszły naprawy główne w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Bydgoszczy. Wymieniono m.in. drzwi, siedzenia, pulpity maszynisty i dodano trzeci reflektor. Charakterystycznym elementem stały się także żółte czoła pojazdów, wprowadzone ze względów bezpieczeństwa.
W kolejnych latach pojazdy otrzymywały nowe malowanie, przyciemniane okna, monitoring i modernizowane pantografy. Mimo wieku nadal pozostawały ważnym elementem codziennej obsługi linii WKD.
Ostatni kurs EN94
Wycofywanie EN94 rozpoczęło się po zakupie nowszych składów EN97 i zmianie napięcia w sieci trakcyjnej. Proces trwał jednak dłużej, niż planowano, ponieważ nowe pojazdy początkowo sprawiały problemy techniczne.
Ostatni dzień eksploatacji EN94 przypadł na 27 maja 2016 roku. Tego dnia specjalnie uruchomiono obiegi obsługiwane przez historyczne już jednostki. Ostatni kurs wykonały pojazdy EN94-17 i EN94-34 na trasie Warszawa Śródmieście WKD – Grodzisk Mazowiecki Radońska.
Co zostało po pociągach EN94?
Po zakończeniu służby część jednostek zezłomowano, ale nie wszystkie zniknęły. EN94-40 zachowano jako pojazd muzealny. EN94-26 trafił do Skierniewic, gdzie został wykorzystany jako element restauracji. Zachowano także czoła wybranych pojazdów, a jedno z nich stało się częścią muralu 3D w dawnej hali przeglądowej EKD.

Szczególne znaczenie ma EN94-34, czyli jednostka, która symbolicznie zakończyła eksploatację tej serii. Została odrestaurowana do stanu fabrycznego i zaprezentowana podczas Nocy Muzeów z WKD w 2025 roku. Dzięki temu historia EN94 nie kończy się na złomowisku, ale pozostaje częścią pamięci o kolei aglomeracyjnej.
Podsumowanie
27 maja 2026 roku przypada 10. rocznica wycofania z eksploatacji pociągów EN94, które przez ponad cztery dekady obsługiwały Warszawską Kolej Dojazdową. Pojazdy powstały jako następcy wysłużonych wagonów EN80 i mimo trudnych początków stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów WKD. Po zakończeniu służby część jednostek trafiła do muzeów, na ekspozycje, do restauracji oraz projektów edukacyjnych związanych z historią kolei aglomeracyjnej.

